Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muzyka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muzyka. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 16 maja 2017

208, Wszystko sie pochrzaniło.

W sumie to nie wiem od czego zacząć...

Byłam jakiś czas temu w klubie i całowałam się z koleżankami, jedna nagle powiedziała "ciekawe czy mój chłopak byłby zły, jeśli by się dowiedział, że się całujemy", kilka dni po tym spotkałam się z byczkiem i się zapytałam, czy jeśli miałby laskę to czy przeszkadzałoby mu, jeżeli całowałaby się z koleżankami, odpowiedział "no, gdybyś Ty była moją dziewczyną to by mi to nie przeszkadzało", ja ZONK, ale ok. Później sobie leżymy i teraz on wypala "Ola, czemu w sumie nie masz chłopaka ?", trochę mnie wcięło, ale odpowiedziałam "bo mam Ciebie", on "a jak znajdę sobie dziewczynę ?", "to wtedy będę się martwić".

Generalnie dziwna rozmowa, my nie rozmawiamy. Pojechałam m.in z tą sprawą do kumpla/byłego, który pomógł mi wcześniej z raczkiem, opowiedziałam co i jak, a ten mówi do mnie "pokaż mi go, zobaczymy czy jest chociaż z wyglądu wart zachodu", a że ja oczywiście zdjęć fwb nie mam na tele, bo i po co, to poleciał jego profil na fb... Skończyło się na tym, że ten młot napisał do niego ode mnie... "może kiedyś skoczylibyśmy na piwo ?", "może kiedyś", "spoko". Dziękuję za uwagę, dobranoc. Myślałam, że się popłaczę jak to zobaczyłam, od razu pomyślałam, że przecież byczek teraz pomyśli, że zaczęło mi zależeć, i że to zjebie nasz układ, no i chyba zjebało, bo się od prawie miesiąca do siebie nie odzywamy. Miał urodziny 5 maja i poważnie musiałam się zastanowić czy złożyć mu życzenia, złożyłam, nie miałam nic do stracenia.

Prawda jest generalnie taka, że się trochę wkręciłam po ostatniej rozmowie, bo kiedy ktoś mi się podoba, kto jest wolny zadaje dokładnie to samo pytanie "czemu w sumie jesteś sam/a ?" no i jeszcze to "gdybyś Ty była moją dziewczyną"...

BEZSENSU.

Druga dziwna sytuacja odbyła się w miniony weekend, spotkałam się z koleżanką, kumplem/byłym, o którym była mowa wcześniej i jego laską. Wszystko fajnie, muzyczka gra, impreza. W pewnym momencie A. wyszedł z pokoju, a jego dziewczyna do mnie "to chyba nie jest TO", trochę lipa.

I jeszcze trzecia, która miała miejsce między pierwszą, a drugą. Spotkałam się A. przez przypadek na pietrynie, był ze swoją drugą połówką na przeciwko baru, w którym siedziałam. Zadzwonił do mnie czy może się przysiąść do mnie i moich przyjaciółek, mówię spoko, nie ma problemu. Przyszedł napiliśmy się, spaliliśmy jeszcze blanta i poszedł na uczelnie po swoją laskę.Po chwili moje dziewczyny do mnie, że mają plan, ja "jaki?", "trzeba Cię z nim spiknąć", "on ma bardzo fajną laskę", "no i co z tego? przy nim promieniejesz, jesteś szczęśliwsza, inaczej się zachowujesz niż przy nas". Nie kumam o co im chodzi, bo wg siebie zachowuje się przy nich tak samo jak przy nim, ale ok. Poza tym nie chcę A. tylko byczka. KONIEC.




 

poniedziałek, 20 marca 2017

206.

Raczek się prawie od tygodnia nie odzywa. Trochę smutek...

1. nie wiem czy coś źle zrobiłam
2. czy chciał po prostu poruchać i zobaczył, że się nie uda
3. stracił zainteresowanie
4. ma po prostu gorsze dni
5. może nawet nie zauważył, że ostatnio nie gadamy, bo jest zajęty

Kurwa, jest tyle możliwości, ja jebe.

Byczek mnie wyciągnął z piątku na sobotę o 3 w nocy z domu, pierwszy raz chyba normalnie z nim gadałam, obejrzeliśmy film i przytulaliśmy się, było spoko. Szkoda tylko, że byłam z nim, a prawie cały czas myślałam o raczku.




wtorek, 16 sierpnia 2016

188. Zlepki część eN-ta

Ten moment kiedy w ciągu tygodnia psuje Ci się telefon, słuchawki i aparat.

Albo ten kiedy do sklepu, w którym pracujesz przychodzi Twój były i masz prawie atak paniki, mimo, że wieczór wcześniej byłaś z nim na piwie na Pietrynie (tutaj serio WHAT THE FUCK?! chyba muszę się psychicznie przygotowywać na spotkania z nim). Z kolei kiedy widzisz na ulicy innego swojego byłego przed pracą to masz pompę przez cały dzień, bo bez Ciebie zaniedbał się jak nigdy.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Uwielbiam kiedy jedno z moich bliskich przyjaciół znajduję sobie laskę czy faceta, serio, cieszę się niesamowicie, że ktoś znalazł w końcu szczęście, na które zasłużył, ale olewanie mnie nie jest wcale fajne, mówiłam, że mnie zostawią jak sobie znajdą parę i miałam rację, trochę smutno.

P wyjechał, M ma faceta i leży nad morzem od x czasu, a B ma laskę i co chcę się z nim umówić słyszę tylko jutro nie, umówiłem się z D. trolololo

I zostałam sama, nie to, że jest mi jakoś przykro, że nie mam nikogo, bo nie jest, lubię być sama, i nie mam zamiaru poświęcać swojego ważnego czasu byle komu, a ciężko jest mi znaleźć kogoś kto rzeczywiście by na to zasłużył. Trzeba być niesamowicie zajebistym, żebym zmieniła swój status związku. Poza tym jak mówiłam na początku tego roku, a na pewno jakoś po 16 stycznia, że 2016 jest rokiem singielskim.

Wracając do tematu, naprawdę się cieszę, że moi przyjaciele mają kogoś, ale fajnie mieć do kogo mordę otworzyć szczególnie, że mi się pogarsza i zrobiłam się strasznie płaczliwa, nie mam zamiaru im narzekać czy wgl o tym mówić, ale po prostu miło jest mieć do kogo się odezwać i zwyczajnie pogadać. Ale no, nie mam teraz nikogo, przynajmniej tak się czuję.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Byłam oglądać z A mieszkanie, bardzo ładne, trochę małe, mieliśmy później szukać innych loftów, ale zdecydował, że wprowadzi się do kumpli na Manhattan. No trudno. Liczyłam na Madzię, ale myślę, że odkąd ma chłopaka, będzie bardziej za mieszkaniem z nim niż ze mną, więc też chujnia.
Chuj bombki strzelił, świąt nie będzie.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Zapisałam się na tatuaż do studia, w którym już robiłam Feniksa na udzie, teraz będzie miał kolegę -lisa na prawym przedramieniu 21 września.

Zapisałam się też na siłownię dzisiaj, zrobiłam godzinne cardio - 15 min orbiterek + 15 min bieżnia + 15 min rowerek + 15 min orbiterek. Myślałam, że się porzygam, w którymś momencie. Jutro idę znowu, czw praca, pt siłka, sob nd i pn -WORK WORK WORK.


                                                                                                        


 

czwartek, 16 czerwca 2016

182.

Jak zwykle zapomniałam o urodzinach bloga, które miały miejsce pod koniec maja, przypomniał mi o tym post u Wiecznie Seksi: Pani Kardiolog, ale kit z tym.


Czemu cały czas myślę, że skończę z Tobą? Nawet ze sobą nie gadamy, widziałam Cię na pogrzebie, ale bałam się podejść. Czemu mam nadzieję, że na końcu to mimo wszystko będziesz Ty ?

Przeglądałam dzisiaj swój kalendarz i okazuje się, że ostatni raz umówiliśmy się ze sobą 4 marca, widywaliśmy się jeszcze parę razy przez przypadek w klubie czy gdzieś na mieście, ale tylko to. 

Miłość

Nie widziałam Cię już od miesiąca
I nic. Jestem może bledsza, trochę śpiąca,
trochę bardziej milcząca.
Lecz widać można żyć bez powietrza.




Na pogrzebie było tyle ludzi...tyle ludzi Cię kochało JJ, a Ty się gówniarzu jeden zabiłeś, tyle osób płakało... A. się kompletnie rozsypał, a ja na jego widok jeszcze bardziej, nawet Madzia płakała, byłeś kochany przez tyle osób, zostawiłeś nas wszystkich, tak być nie powinno, nie zgadzam się.
Odkąd się dowiedziałam, że popełniłeś samobójstwo nie mogę się pozbierać...czuję jak znowu ogarnia mnie smutek...
Boże, JJ, miałeś tylko 23 lata...



poniedziałek, 23 maja 2016

179. Przestajesz o tym mówić.

W pewnym momencie przestajesz o tym mówić, nie dlatego, że już Cię to nie interesuje, nie dlatego, że przestało się liczyć, tylko dlatego, że cały czas znaczy to dla Ciebie wszystko...Ale już wszystko w tej sprawie powiedziałeś, nie raz, nie dwa, w moim przypadku to chyba z 30, powtarzałam to samo, różnym i tym samym osobom. Zrobiło się to po prostu nudne, nie miałam nic nowego do powiedzenia, tylko cały czas ta sama płyta.

Więc już o tym nie mówię, tylko o tym myślę, chyba nawet bardziej niż wcześniej. Ale przynajmniej nikt o tym nie wie i ja nie mam problemu z tym, że cały czas gadam o tym samym.


Czasami nie mówimy o czymś wcale, ponieważ a.) nic to dla nas nie znaczy lub b.) znaczy to dla nas wszystko.



Nie znoszę, gdy ktoś nie daje mi szansy się wykazać. No kurwa, nawet nie dostałam jednej głupiej szansy.





piątek, 1 stycznia 2016

167. 2k15




2k15

1. Ten rok był dla mnie...
całkiem, całkiem
2. Zaczął się od...
strasznego szampana
3. A skończył na...
imprezie z A., która była taka sobie.
4. Mój niepowtarzalny sukces...
zdałam maturę, dostałam się na studia
5. Udało mi się jeszcze...
po prostu się udało
6. Moja pieprzona porażka...
hmm, rzuciłam studia, 2 razy, 2 różne kierunki
7.Najwięcej problemów mam...
nie wiem, są jakieś, ale będzie git
8. Zupełnie nie mam głowy do...
do wszystkiego, ale "wczorajsze błędy dziś nie znaczą nic"
9. Największy szok roku...
w sumie to nie wiem, może, że zerwałam z chłopakiem
10. Najlepsza książka...
Wróć, jeśli pamiętasz
11.Największy przebój...



12. Najlepszy film...
 Inna kobieta, Zaginiona dziewczyna, Piękne istoty, Wiek Adaline, Avengers: Czas Ultrona, Bez miłości ani słowa, Grand Budapest Hotel
13. Zdarzenie domowe, które zapamiętam...
have no idea
14. W sumie rok oceniam na...
dobry
15. Następny będzie...
lepszy.
16. Udało mi się poprawić, zmienić...
chyba mniej więcej zrobiłam to co chciałam
17. Walczę o...
nie walczę, po prostu idę przed siebie. 
18. Najtrudniej mi zmienić...
na razie nie ma co zmieniać
19. Nie potrafię...
potrafię.
20. Wściekam się...
nie wściekam.
21. Przegrywam...
nie przegrywam, uczę się na błędach i do przodu.
22.  Wygrywam...
cały czas.
23. Czuję dumę, gdy...
ktoś mówi, że się zmieniłam
24. Wstydzę się za siebie gdy...
chyba się nie wstydzę.
25. Mogę zdobyć świat, jeśli...
Mogę.
26. Jestem dla innych...
jeśli oni są dla mnie. Nie bawię się już w Matkę Teresę, nie warto.
27. Co trzeba zmienić...
trzeba iść do pracy.
 28. A czego nie wolno zaprzestawać...
zmieniania siebie i otoczenia.
29. Przyszły rok będzie...
lepszy.
30. Jakieś postanowienia..
chyba nie, zająć się po prostu sobą i innych zostawić na 2 planie.
Generalnie BAD BITCH MODE ON.

piątek, 23 października 2015

159. Baby, don't lie.

Miałam dodać kilka postów, ale w końcu połączyłam je w jedno, więc jest to długi zlepek nie dokończonych pierdół.



Dobra, ja rozumiem jakby to byłabym tylko ja, pijana i klejąca się, no, ale bez jaj XD tak nie było. Nawet nie wiem czy Cię lubię, czy mi się podobasz, nie chcę być sama. Potrzebuję jakiegoś obiektu, żeby po prostu sobie powzdychać, nie czuć się pusta.

Potrzebuję czegoś, co mi zajmie czas. Czego mogę się złapać w nocy, gdy nie mogę spać.

Jak można mi powiedzieć, że czegoś przy mnie brakuje, no jaaaaaaaaaaaaa, stary xd mam z tego taką pompę all day all night. Jestem zajebista, serio, jestem materiałem na dziewczynę. Powie to nawet Bartek, kurna nawet Tytko Ci to powiedział, że masz zajebistą "dziewczynę".

I mam fajne cycki, i umiem gotować, i mogę siedzieć w domu i ruszać się na imprezie. Chodzę na kompromisy, wybaczam, daję drugie szanse, umiem się dostosować, dbam o ludzi, jestem opiekuńcza, ale też potrafię tupnąć i powiedzieć normalnie, że coś mi się nie podoba, nie obrażam się za byle co... (nie ma to jak się dobrze zaprezentować)

Nie ogarniam. Serio, kumam jakbym to była tylko ja i tylko ode mnie to wychodziło, ale kiedy ja sobie myślałam "dobra, jestem pijana, lepiej się odsunę" to sam się przytulałeś, i podchodziłeś, i przyciągałeś mnie. I kiedy ja powiedziałam, że "widzimy się w weekend ?" to Ty powiedziałeś "możemy nawet we wtorek", a była niedziela. A kilka h po tym napisałeś









Za każdym razem jak teraz płaczę nie mam pojęcia przez co czy przez którego
zrozumieć mnie, ja jebe -.-




 Jestem zła bo tak łatwo sobie mnie zastąpiłeś, serio, nie wiedziałam, że można mnie tak łatwo zastąpić, myślałam, że jestem wyjątkowa, w jakiś tam chory sposób.


Boże, nigdy nie chciałam być taką ex laską jaką jestem teraz, HALP. szczególnie, że to ja jeszcze to skończyłam.




Ja pierdolę, jak można tęsknić za dwoma facetami naraz. Boże, niech mnie ktoś naprawi.


W głowie mam tylko "I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you. I miss you."





Byłam dzisiaj u swojej psychiatry, powiedziała mi, że potrzebuję kogoś wesołego, odpowiedziałam, że wiem i pracuję nad tym. Ale czy tak na prawdę nad tym pracuję ? Znaczy czy ja rzeczywiście tego chcę ? No bo jaaa, ile można ? Mam takie zajebiste wahania nastroju, nic nie ogarniam.

Śmieję się, zaraz płaczę, wgl ostatnio codziennie płaczę.



Powinno być mi przykro, a jest mi smutno tylko w 1%, w 49% mam beke, a pozostałe 50% to jedne wielkie WHAT THE FUCK ?




Może bym nawet wróciła i spróbowała to jeszcze raz naprawić, ale nie mogę być z kimś kiedy to kogoś innego mam w głowie, w sercu nie, ale we łbie tak...(kiełbie we łbie HAHAHAHAH)




Mam ochotę wrócić i pokazać "nie tak szybko, suko, on jest mój" tylko dlatego, że mogę. Że mam taką możliwość, oczywiście tego nie zrobię, bo nie jestem taką szmatą, ale samo to, że mam taką ochotę mi nie odpowiada. Nie chciałam taka być, nigdy. Zawsze gardziłam takimi osobami.

Co jest ze mną nie tak ?

czwartek, 26 lutego 2015

147.



Chciałam z nim być, bo był tak inny ode mnie, bo w nas wierzył... teraz się zmienił, ja go zmieniłam, przez przypadek. To ja miałam być pesymistką...miałeś mówić, że wszystko będzie ok...miałeś w nas wierzyć, we mnie...miało być dobrze, miało być ok...

Nie tak miało być. Nie tego chciałam. Miałeś mnie przejrzeć, miałeś zobaczyć to wszystko czego tak strasznie się wypieram,  to czego nigdy nie chcę pokazać...czego boję się pokazać i odsłonić. Zbyt mocno już to wszystko schowałam, ukryłam. Już tego mieć nie będę, jestem zbyt wielkim tchórzem, żeby o to prosić.

Chowając swoje wszystkie uczucia nigdy nie myślałam, że nie będę mogła tego wszystkiego odnaleźć.

I'm not enough, I'm broken.




wtorek, 6 stycznia 2015

137. Bang bang

Jestem pewna, że już mnie nie kocha, jakoś tak, czuję to.












Naprawdę myślałam, że przetrwamy jeszcze rok, dwa, 3 ewentualnie 7,  kurwa...staram się być zabawna...ha ha ha ha.... zabijcie mnie. serio.

czwartek, 14 sierpnia 2014

120. I rise from the ashes.

Moje sny mnie kiedyś zabiją.

12 września idę robić tatuaż, do Hard To Forget, feniks na lewym udzie z przodu. Cała wypłata z lipca idzie na to. A o to wzór, który im pokazałam


fotoszop, ale feniks jest. Zobaczymy co z tego wyjdzie ;)


Jutro na koncert Call The Sun:

 



środa, 15 stycznia 2014

99. 2013.

2013:


1. Ten rok był dla mnie...
dziwny.
2. Zaczął się od...
dobrej imprezy.
3. A skończył na...
troche gorszej bibie.
4. Mój niepowtarzalny sukces...
nie wiem.
5. Udało mi się jeszcze...
schudnąć troche.
6. Moja pieprzona porażka...
szkoła.
7.Najwięcej problemów mam...
przez siebie.
8. Zupełnie nie mam głowy do...
nauki
9. Największy szok roku...
pocałunek kolegi z kolegą, którzy się ostro nie lubią xd
10. Najlepsza książka...
Dziewczyna, która chciała zbyt wiele.
11.Największy przebój...




12. Najlepszy film...
Hobbit Pustkowie Smauga
13. Zdarzenie domowe, które zapamiętam...
przeprowadzka do koleżanki.
14. W sumie rok oceniam na...
lepszy niż poprzedni.
15. Następny będzie...
jeszcze lepszy ? Mam nadzieję
16. Udało mi się poprawić, zmienić...
chyba nic.
17. Walczę o...
siebie.
18. Najtrudniej mi zmienić...
siebie.
19. Nie potrafię...
się dostosować.
20. Wściekam się...
o wszystko.
21. Przegrywam...
cały czas.
22.  Wygrywam...
czasem.
23. Czuję dumę, gdy...
ktoś nazwie mnie sympatyczną etc.
24. Wstydzę się za siebie gdy...
odwalam na imprezach.
25. Mogę zdobyć świat, jeśli...
po prostu mogę.
26. Jestem dla innych...
nie ma mnie dla innych.
27. Co trzeba zmienić...
siebie.
28. A czego nie wolno zaprzestawać...
walki.
29. Przyszły rok będzie...
miejmy nadzieję, że lepszy.
30. Jakies postanowienia..

  • schudnąć
  • nauczyć się na mature
  • i dobrze ją zdać
  • przeżyć
  • nie odwaać za bardzo
  • dostać się na studia
I słit focia z dziubkiem na koniec


poniedziałek, 6 stycznia 2014

98.Toxic.

Zastanawiam się czy być wierną wobec mojego hobby - bycia blisko z ludźmi, którzy cały czas mnie ranią, czyli "Ci, których najtrudniej kochać, najbardziej tego potrzebują" czy odseparować się od toksycznych "przyjaciół". Cóż za trudny wybór...






poniedziałek, 18 listopada 2013

95. Mały powrót

Ostatnio nic tu nie pisałam, bo i nie było za bardzo co, blog na tym troche podupadł, ale wróciłam i postaram się pisać jakieś konkrety, a nie tylko dodawać zdjęcia jakiś "gwiazd" etc.  ;)

Znalazłam dużo fajnych artystów, więc może uda mi się zrobić taki mały "program" z nimi, nie wiem jak to inaczej nazwać, co jakiś czas będę po prostu dodawała ich zdjęcia, rysunki etc. oczywiście z podpisem, kto je zrobił i gdzie ewentualnie można znaleźć więcej prac danego artysty ;)

Wczoraj na tumblerze znalazłam ten o to komiks :



z tym podpisem: Please don’t remove the artist’s caption/comment when you reblog a drawing/comic/etc.
I obviously can’t speak for everyone, but in my case the caption is often an addition to the joke, and if you take it away, you take away a part of my comic.


autor - klik

Ogólnie mam jakiś zarys/plan jak lepiej prowadzić tego bloga, zobaczymy co z tego wyjdzie...

Chciałam jeszcze zrobić takie spoty o tytule np. "Miesiąc/Tydzień w moim telefonie" - dodawałabym notatki z niego (zapisuję tam często jakieś cytaty etc. ) i oczywiście zdjęcia ;)  pomysł kardziony xd

Trzymajcię się miśki ;*

niedziela, 15 września 2013

91. I'm sad. // Pezet.

Patrzę czasem na Twoje zdjęcia, na zdjęcia z Twoją pierwszą dziewczyną na poważnie po mnie. I ani trochę mi się to nie podoba. Myślę tylko "to powinnam być ja, kurwa. Nie powinnam marnować tej szansy, którą mi dałeś, wtedy wszystko byłoby dobrze, byłoby ok." Minęły już chyba 4 lata, a ja nadal często o Tobie myślę, 4 lata i "6 chłopaków" później. Nawet nie pamiętam kiedy ostatni raz gadaliśmy...pewnie jeszcze w gimnazjum, cholera.

Zrobiłam mega dużo rzeczy, których nie powinnam, ale tylko 3 żałuję, i to że odtrąciłam Cię jest jedną z nich. Jakoś nie umiem sobie tego wybaczyć czy się z tym pogodzić. Nie masz pojęcia jak bardzo mnie to wszystko wkurwia.

Jestem w klasie maturalnej, więc mam w tym roku szkolnym studniówkę, na którą nie mam z kim pójść, mogłabym zabrać kolegę czy najlepszego przyjaciela, ale nie jest to czego chcę. Myślę tylko jakby to było pójść z Tobą na ten bal...i w ogóle jak bardzo miło by było być z Tobą. Trochę to wszystko przerażające i dziwne, ale co zrobić.